Cześć!
Witam Was w mojej pierwszej notce. No.. To tyle jeśli chodzi o przywitania!
Dzisiaj będzie dosyć "typowa" notka. Temat, z którym spotykamy się na co dzień. Dużo osób o nim pisze, rozmawia. Ale zazwyczaj wszystko jest przesycone. A oczywiście, mam na myśli MIŁOŚĆ.
Zacznijmy od tego, że w internecie jest o niej chyba najwięcej. Z tego, co zdążyłam zauważyć, powstały takie jakby dwa "odłamy".
Pierwszy z nich, jest wyidealizowany. Miłość jest pokazywana, jak coś, co jest najpiękniejsze w życiu. Uważa się bowiem, że bez niej, człowiek normalnie nie może funkcjonować, a jej brak, jest przyczyną każdego smutku na naszej twarzy. Potrafi ona zwalczyć wszystko, i jest dla innych najważniejsza. Na każdej stronie, czy to na asku, facebooku, bestach, blogach, kwejkach i innych, nie może zabraknąć zdjęć ,roześmianych par, które kochają siebie nad życie. Pełno cytatów, jakże jest im razem cudownie, jakże uczucie które w nich teraz jest, ich uszczęśliwia. Ale w końcu nic nie może trwać wiecznie. Więc, po wyidealizowanej miłości, od razu możemy przejść, do drugiego odłamu.
Jest to bowiem, najbardziej pesymistyczne myślenie, jakie można obrać. Teraz niech każdy się zastanowi ile widział czarno-białych zdjęć, cytatów, o miłości? Mówiąc o zdjęciach, mam na myśli zdjęcia żyletek z dopiskiem "Żyletka moją jedyną przyjaciółką", pokaleczone ciała dziewczyn "Cięcie się, jest moim oderwaniem od rzeczywistości.". Zapewne rozumiecie o co mi chodzi. W internecie jest pełno gifów, zdjęć, jak różne osoby się tną. Jak płaczą. Dlaczego, tak bardzo popularne, stało się rozpowszechnianie swojego cierpienia?
Napisałabym coś więcej na ten temat, ale wtedy odbiegnę od myśli, a tego nie chcę. Miłość pod tym drugim odłamem, jest najgorszym uczuciem na świecie, czymś, z czym ludzie nie chcą się spotkać, bo niesie to za sobą cierpienie... Bla, bla, bla. Już czasami nie mam siły na to patrzeć.
Zarówno rzeczy z pierwszego odłamu, jak i drugiego, są w pewien sposób prawdziwe. Będąc zakochanymi, czujemy się "najlepiej". Myślimy, że możemy wszystko, jesteśmy naprawdę szczęśliwi, mając kogoś, kto patrzy tylko na nas, kto czeka aż zaśniemy, robi wszystko, byśmy byli szczęśliwi. Bo, trzeba to przyznać, śpi się spokojniej mając osobę, która powie nam przed snem ,,Dobranoc, Kocham Cię.", a gdy tylko otworzymy oczy, napisze nam ,,Dzień dobry." Co do tego, nie mam żadnych wątpliwości. Tylko nie możemy zapominać, będąc zatopieni w świecie miłości, o tym, że rzeczywistość, jest tak naprawdę inna. W związku zawsze są te gorsze chwile. Czasami dochodzi do zerwania, są poważne, mniej poważne kłótnie. I wtedy od razu wszyscy twierdzą, iż miłość jest tym, co najbardziej rani, jest najgorsza i tak dalej.
Zarówno rzeczy z pierwszego odłamu, jak i drugiego, są w pewien sposób prawdziwe. Będąc zakochanymi, czujemy się "najlepiej". Myślimy, że możemy wszystko, jesteśmy naprawdę szczęśliwi, mając kogoś, kto patrzy tylko na nas, kto czeka aż zaśniemy, robi wszystko, byśmy byli szczęśliwi. Bo, trzeba to przyznać, śpi się spokojniej mając osobę, która powie nam przed snem ,,Dobranoc, Kocham Cię.", a gdy tylko otworzymy oczy, napisze nam ,,Dzień dobry." Co do tego, nie mam żadnych wątpliwości. Tylko nie możemy zapominać, będąc zatopieni w świecie miłości, o tym, że rzeczywistość, jest tak naprawdę inna. W związku zawsze są te gorsze chwile. Czasami dochodzi do zerwania, są poważne, mniej poważne kłótnie. I wtedy od razu wszyscy twierdzą, iż miłość jest tym, co najbardziej rani, jest najgorsza i tak dalej.
Gdy zdarza się coś złego, od razu zapomina się o tych dobrych chwilach.
Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem, i jak na razie nie potrafię tego zrozumieć.
Pomyślmy racjonalnie. Miłość ma dobre, i złe strony. Jak wszystko co nas otacza. Każdy będzie przez nią płakał, i ze szczęścia, i z radości. Ale na dobrą sprawę, uważam, że miłość jest czymś dobrym. Bo każdy, naprawdę każdy, znajdzie w końcu osobę, z którą będzie już zawsze. I będzie szczęśliwy.
I na koniec przytoczę Wam bardzo popularny cytat:
,,Mieć złamane serce, i wierzyć w miłość, to jak upaść na asfalt, i udawać, że to trawa."
Cóż... Nigdy upadając na asfalt, nie udawałam, że to trawa. Ale w miłość wierzę.
To tak, jakby nie wierzyć w rodziców, bo raz się z nimi pokłóciliśmy. No proszę Was... Miłość istnieje.Każdy ma inną interpretacje tego uczucia. Ale istnieje.
Mam na końcu do Was, jedną, bardzo ważną prośbę.
Nie myślcie zbyt optymistycznie, i nie idealizujcie miłości. Ale także nie myślcie zbyt pesymistycznie. W tej kwestii, bądźcie stuprocentowymi realistami. Wtedy się nie zawiedziecie, a Wasze życie będzie wyglądało lepiej.
Mam nadzieję, że miło spędzicie dzisiejszy wieczór!
Wasza Usaki.
Zgadzam się z Tobą w 100 procentach :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Miyako Mori~♥
Dobrze powiedziane :)
OdpowiedzUsuńNo ladnie ladnie
OdpowiedzUsuńpropsuje Kycivk
ps ten gift XDDDDDDDDDDD
Zgadzam się z Tobą.
OdpowiedzUsuńTak w 90 % bo jednak nasze odczucia co do miłości troszkę się różnią :)
Masz rację, że miłość nie jest idealna, ale może właśnie dzięki temu jest naprawdę piękna?
Notka mi się podoba :)
Dalej będę obserwować bloga ^^
Wygląd również mi się podoba.
Jest taki delikatny, uspokajający :)
Na razie nic nie musisz zmieniać :)
Pozdrawiam :*
Lexy-chan!
Zgadzam się z Tobą, Usui-chan. Notka bardzo mi się spodobała i nowy wygląd bloga też, czekam na więcej ^^
OdpowiedzUsuń@yoruichi01 z Ask'a :)
Jak ty pięknie piszesz. Tez mam takie przemyślenia, ale nie umiem ich obrać w słowa jeśli chodzi o opinie, a twoje było takie piękne *-*
OdpowiedzUsuńU mnie wychodzą tylko opowiadania, soł xd
Pozdrawiam, wytrwania w pisaniu tego bloga. Opinie na temat wyglądu dodam innym razem bo jestem na telefonie. Coś tam zauważyłam na asku, że pytałaś o to.
~Pozdrawiam Ukyo Senpai ^-^
Hmm... Kolor linku w stopce bloga, bo twoja Link do twojego konta "Usui Takumi" wali po oczach ;) A tak, to chyba jest w porządku. Jest przejrzyście i ogólnie cudnie. ;*
UsuńWłaściwie mogłem ci to powiedzieć na gg @.@ ale ja to ja, nie ogarniesz XD
Super to ujełaś :) niektórzy wierzą w miłość tak mocno że "ciągle udają że to trawa" ;) rozumiesz o czym mówię ;) miłość jest ślepa i potrafi wiele wybaczyć
OdpowiedzUsuń