piątek, 14 sierpnia 2015

Zdrada?

Witam!
Dzisiejszy temat będzie powiązany z poprzednim. Ostatnio, zajęłam się miłością, a dzisiaj omówię zagadnienie zdrady. Zapraszam do czytania! 

Może zacznijmy od tego, czym jest zdrada. Jest to zachowanie, naruszające zaufanie drugiej osoby. Mogłabym napisać "partnera", jednakże zdrady nie występują tylko w miłości. Ale o tym, to potem. Na razie zajmę się właśnie związkiem.
Decydujemy się na związek z drugą osobą, najczęściej - ale nie zawsze- dlatego, że bardzo ją kochamy. Ufamy jej bezgranicznie, i w jej towarzystwie możemy naprawdę być sobą.
Największym ciosem, jaki może przynieść nam miłość, jest właśnie zdrada. Osoba, w którą wierzymy najmocniej na świecie, nagle rujnuje całe nasze zaufanie. Wtedy rodzi się w nas ogromny ból, smutek a także i lęk.
Bo, jeśli jesteśmy kogoś naprawdę pewni, a on nas zawodzi, to zaczynamy zastanawiać się, czy komukolwiek możemy zaufać.
Nawet, jeśli nie będziemy tego chcieli, zawsze będziemy patrzeć na innych, przez pryzmat ukochanej osoby.
Więc podsumowując, zdrada jest to świadome i celowe naruszenie zaufania drugiej osoby, i sprawienie jej ogromnego bólu, jak i przyczynienie się, do tego, iż dana osoba w pewnym stopniu, zaczyna mieć wątpliwości co do innych ludzi.
Kto zdradza?
Zdradzić może każdy. Mężczyzna, kobieta, młodsi, starsi. Każdy, niezależnie od statutu społecznego, wyznania, zainteresowania. Osoba o wysokim ilorazie inteligencji, i o mniejszym. Zdrady może dopuścić się każdy z nas. Smutne? Ale prawdziwe.
Jak rozpoznać zdradę?
Akurat tu jest mi się ciężko dosyć wypowiedzieć. Każda osoba, ma swoje własne, indywidualne zachowanie, gdy ma coś na sumieniu.
Lecz... Najczęściej, gdy w związku pojawia się tak zwana "trzecia" osoba, można poznać to po tym, że partner coraz mniej ma dla nas czasu. Nagle ma więcej dodatkowych obowiązków, i znajomych, do których nie mamy dostępu. Jeśli chcemy ich poznać, tłumaczy nam to zazwyczaj, w najbardziej oklepany sposób: ,,I tak ich nie polubisz.". Nagłe zmiany w rutynie, bycie bardziej optymistycznym, jak i unikanie w pewien sposób kontaktów fizycznych.
NALEŻY JEDNAK PAMIĘTAĆ, ŻE WYMIENIONE WYŻEJ ZACHOWANIA, NIE ZAWSZE MUSZĄ OZNACZAĆ ZDRADĘ.
Dlaczego zdradzamy?
I to jest najtrudniejsze ze wszystkich pytań, dotyczących dzisiejszego tematu. To również jest "cechą" indywidualną. Każdy robi to z innych powodów.
Zdrady dopuszczamy się, gdy jesteśmy znudzeni rutyną. Jest to taki "skok w bok", od codzienności, która wydaje nam się nudna. W każdym związku,  w pewnym momencie nastanie ta rutyna. Dlatego powinniśmy szczególnie zwracać na to uwagę. Jakieś nieplanowane wyjścia, zmiana tej rutyny co jakiś czas, będzie dobrym sposobem, na uniknięcie jakiś nieporozumień co do uczuć, jak i w ten sposób, możemy uniknąć zdrady ze strony partnera, jak i naszej.
Kolejnym powodem zdrady, może być chęć "zemsty". Niektóre osoby, będąc złe na partnera, chcą zrobić mu na złość, by się odegrać. I wtedy dopuszczają się niewierności. Potem oczywiście całą winę zwalają, na drugą osobę.
Zapewne znajdą się jeszcze inne powody do zdrad, ale jak już mówiłam, to cecha indywidualna każdego z nas.
Rodzaje zdrad.
Zdrada kojarzy nam się zazwyczaj z kontaktem fizycznym. Przytuleniem w zbyt namiętny sposób, pocałunkiem, czy też stosunkiem płciowym. Jest to zdrada fizyczna.
Jednakże... Jest to jeden z 3 typów zdrad.
Zdrady można się dopuścić również w inny sposób. Jeśli będziemy zbyt troskliwi, zbyt dużo uwagi będziemy poświęcać innej osobie, niż partnerowi, również w jego oczach możemy dopuścić się zdrady. Jest to zdrada emocjonalna.
Na pewno większość z Was spotkała się z takim zagadnieniem, jak cyberseks. 
Polega on na tym, że dwie, lub więcej osób, łączą się ze sobą zazwyczaj przez kamerkę - na przykład na Skype- i opisują słownie to, co by robili z drugą osobą, jak i swoje własne doznania. Zazwyczaj wiąże się to również z masturbacją.
Większość z nas, młodych, poznaje ludzi przez internet. Pisze z nimi, a czasami nawet podrywa. Pisze miłe słówka, żartuje "mąż", "żona", "misiek", "kochanie". Nie mówię, że to coś złego. To jest temat na inną notkę. Ale, po prostu chcę powiedzieć, że coś takiego ma miejsce.
Jeśli jesteśmy samotni, to okej. Ale jeśli jesteśmy w związku, powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że jest do zdrada.
Podrywanie osób, przez różne komunikatory internetowe, portale społecznościowe, jak i cyberseks są zdradą. Jest to zdrada wirtualna.
Czy wybaczyć zdradę?
Nie ma wątpliwości co do tego, że zdradę jest bardzo trudno wybaczyć. Ból, jaki wtedy czujemy, tak naprawdę jest nie do opisania. Każda zdradzona osoba, zadała sobie pytanie, czy powinna partnerowi to wybaczyć.
Jak znaleźć odpowiedź?
Nie ma jednoznacznej.
Czy wybaczyć zdradę, zależy od tego, jak mocna więź łączy nas z partnerem, ile razy nas zawiódł, jak długo z nim jesteśmy, i najważniejsze: jakiej zdrady się dopuścił.
Chociaż to ostatnie, nie jest do końca jasne. Może być przypadek, gdzie osoba, wybaczy drugiej zdradę fizyczną, ponieważ łączy ją z partnerem ogromna więź emocjonalna. A na przykład, ktoś nie wybaczy partnerowi zdrady wirtualnej, ponieważ łączące ich uczucia, są bardzo płytkie.
Wydaje mi się, że bez wątpienia mogę stwierdzić, iż zdrada wirtualna, jest mniej bolesna od fizycznej.
Dlatego, jeśli doznamy zdrady, musimy wszystko dokładnie, na spokojnie przeanalizować. Ponieważ jeśli podejmiemy decyzję pod wpływem emocji, możemy później tego bardzo żałować.
Kto może zdradzić?
Zadałam to pytanie już wyżej. Jednak w tym momencie, zajdę je od innej strony.
Omówiłam zdradę partnerską. Ale, zdrada może zdarzyć się również w przyjaźni, czy rodzinie.
Jeżeli nasza najlepsza przyjaciółka/przyjaciel, powie osobie, która nie jest bliska naszemu sercu, naszą tajemnicę, czy problem z jakim się zmagamy, uznajemy to za zdradę. Czyli, za zawiedzenie naszego zaufania. W końcu nikt nie chce, by cały świat znał jego problemy, prawda? Właśnie dlatego, dzielimy się nimi, tylko z najbliższymi, osobami, którym bardzo ufamy.
Jeżeli zdarzy się jakiś konflikt między dwiema stronami, które nie są spokrewnione. Na przykład między Tobą, a jakąś Twoją koleżanką. I Twoja mama stanie po jej stronie, zostawiając Cię z tym samą. Uznasz to za zdradę, prawda? Będzie Ci bardzo smutno, będziesz zawiedziony i będziesz mieć do mamy o to żal.
Więc, zjawisko zdrady, jak widzicie, jest bardzo rozbudowane. I można o nim wiele napisać. Jak również, mam nadzieję, że po dzisiejszym wpisie, nie będziecie kojarzyć zdrady, jedynie z miłością partnerską.
Życzę Wam udanego wieczorku.
Wasza Usakiś.~




poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Zaczynamy!

Cześć!
Witam Was w mojej pierwszej notce. No.. To tyle jeśli chodzi o przywitania!
Dzisiaj będzie dosyć "typowa" notka. Temat, z którym spotykamy się na co dzień. Dużo osób o nim pisze, rozmawia. Ale zazwyczaj wszystko jest przesycone. A oczywiście, mam na myśli MIŁOŚĆ.
Zacznijmy od tego, że w internecie jest o niej chyba najwięcej. Z tego, co zdążyłam zauważyć, powstały takie jakby dwa "odłamy".
Pierwszy z nich, jest wyidealizowany. Miłość jest pokazywana, jak coś, co jest najpiękniejsze w życiu. Uważa się bowiem, że bez niej, człowiek normalnie nie może funkcjonować, a jej brak, jest przyczyną każdego smutku na naszej twarzy. Potrafi ona zwalczyć wszystko, i jest dla innych najważniejsza. Na każdej stronie, czy to na asku, facebooku, bestach, blogach, kwejkach i innych, nie może zabraknąć zdjęć ,roześmianych par, które kochają siebie nad życie. Pełno cytatów, jakże jest im razem cudownie, jakże uczucie które w nich teraz jest, ich uszczęśliwia. Ale w końcu nic nie może trwać wiecznie. Więc, po wyidealizowanej miłości, od razu możemy przejść, do drugiego odłamu.
Jest to bowiem, najbardziej pesymistyczne myślenie, jakie można obrać. Teraz niech każdy się zastanowi ile widział czarno-białych zdjęć, cytatów, o miłości? Mówiąc o zdjęciach, mam na myśli zdjęcia żyletek z dopiskiem "Żyletka moją jedyną przyjaciółką", pokaleczone ciała dziewczyn "Cięcie się, jest moim oderwaniem od rzeczywistości.". Zapewne rozumiecie o co mi chodzi. W internecie jest pełno gifów, zdjęć, jak różne osoby się tną. Jak płaczą. Dlaczego, tak bardzo popularne, stało się rozpowszechnianie swojego cierpienia?
Napisałabym coś więcej na ten temat, ale wtedy odbiegnę od myśli, a tego nie chcę. Miłość pod tym drugim odłamem, jest najgorszym uczuciem na świecie, czymś, z czym ludzie nie chcą się spotkać, bo niesie to za sobą cierpienie... Bla, bla, bla. Już czasami nie mam siły na to patrzeć.
Zarówno rzeczy z pierwszego odłamu, jak i drugiego, są w pewien sposób prawdziwe. Będąc zakochanymi, czujemy się "najlepiej". Myślimy, że możemy wszystko, jesteśmy naprawdę szczęśliwi, mając kogoś, kto patrzy tylko na nas, kto czeka aż zaśniemy, robi wszystko, byśmy byli szczęśliwi. Bo, trzeba to przyznać, śpi się spokojniej mając osobę, która powie nam przed snem ,,Dobranoc, Kocham Cię.", a gdy tylko otworzymy oczy, napisze nam ,,Dzień dobry." Co do tego, nie mam żadnych wątpliwości. Tylko nie możemy zapominać, będąc zatopieni w świecie miłości, o tym, że rzeczywistość, jest tak naprawdę inna. W związku zawsze są te gorsze chwile. Czasami dochodzi do zerwania, są poważne, mniej poważne  kłótnie. I wtedy od razu wszyscy twierdzą, iż miłość jest tym, co najbardziej rani, jest najgorsza i tak dalej.
Gdy zdarza się coś złego, od razu zapomina się o tych dobrych chwilach.
Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem, i jak na razie nie potrafię tego zrozumieć.
Pomyślmy racjonalnie. Miłość ma dobre, i złe strony. Jak wszystko co nas otacza. Każdy będzie przez nią płakał, i ze szczęścia, i z radości. Ale na dobrą sprawę, uważam, że miłość jest czymś dobrym. Bo każdy, naprawdę każdy, znajdzie w końcu osobę, z którą będzie już zawsze. I będzie szczęśliwy.
I na koniec przytoczę Wam bardzo popularny cytat:
,,Mieć złamane serce, i wierzyć w miłość, to jak upaść na asfalt, i udawać, że to trawa."
Cóż... Nigdy upadając na asfalt, nie udawałam, że to trawa. Ale w miłość wierzę.
To tak, jakby nie wierzyć w rodziców, bo raz się z nimi pokłóciliśmy. No proszę Was... Miłość istnieje.Każdy ma inną interpretacje tego uczucia. Ale istnieje. 
Mam na końcu do Was, jedną, bardzo ważną prośbę.
Nie myślcie zbyt optymistycznie, i nie idealizujcie miłości. Ale także nie myślcie zbyt pesymistycznie. W tej kwestii, bądźcie stuprocentowymi realistami. Wtedy się nie zawiedziecie, a Wasze życie będzie wyglądało lepiej.
Mam nadzieję, że miło spędzicie dzisiejszy wieczór!
Wasza Usaki.